Wspólnota MIRIAM

STRONA INTERNETOWA WSPÓLNOTY >> TUTAJ<<

20 - LECIE WSPÓLNOTY "MIRIAM"
ten piękny JUBILEUSZ świętowano 9 marca 2018

FOTO - TUTAJ


Od stycznia 2015r opieką duszpasterską otacza wspólnotę - Ks. Zbigniew Jaworski.

Posługę lidera od 27 marca 2019r pełni Ewa Puścian,








Wspólnota angażuje się w życie parafii poprzez min:
oprawę liturgiczną Eucharystii w parafii - raz w tygodniu i w jedną niedzielę miesiąca,
prowadzenie adoracji dla parafii raz w miesiącu,
przygotowanie młodzieży do przyjęcia Sakramentu Bierzmowania.

Kilka słów historii we wspomnieniach Bożenki

15 LAT Odnowy w Duchu Świętym
w OSTROWI MAZOWIECKIEJ

Nie mogliśmy dograć czasu, żeby spotkać się. Cztery osoby, a ciągle coś komuś nie pasowało! Wreszcie postawiliśmy wszystko na jedną kartę: wieczorem, po pielgrzymce do Wąsewa! I tak, 8 września 1997 roku, zaczęła się „Odnowa” w Ostrowi Mazowieckiej. Naprawdę, wtedy nie mieliśmy pojęcia w jakiej konwencji będziemy się spotykać. Chcieliśmy się modlić i otwierać na nowe propozycje Boga.

Wspólnota Miriam i pierwszy opiekun- Ks. Jerzy Krysztopa (wyżej)
W spotkaniu uczestniczył też Ks. Krzysztof Karwowski

Szybko dowiedzieliśmy się, że w odległym o trzydzieści kilometrów mieście, odbywają się rekolekcje ewangelizacyjne, które prowadzi grupa Odnowy z Białegostoku. Już z końcem września siedem osób z Ostrowi rozpoczęło REO (Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy) w Zambrowie! Równolegle - regularnie, co tydzień - spotykaliśmy się po domach na wspólnej modlitwie.

<-Podczas Czuwania Odnowy w Duchu Świętym w Częstochowie

Na początku grudnia powiadomiliśmy ks. M. Mierzejewskiego, proboszcza Parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza o tych spotkaniach i poprosiliśmy o możliwość spotkań na terenie parafii, pod opieką kapłana. Został nim ks. Jerzy Krysztopa. Na pierwsze oficjalne spotkanie, ku naszemu miłemu zaskoczeniu, przyszło dwóch księży! Opiekun i ks. Krzysztof Karwowski, który uzasadniając swoją obecność, wypowiedział słowa, które w kontekście 15 rocznicy brzmią proroczo. Stwierdził, że przyszedł, bo nie może opuścić historycznego momentu powstania grupy Odnowy w Duchu Świętym w Ostrowi Mazowieckiej! Wówczas było to dla nas szczególną zachętą i podbudową.
Zaczęliśmy zapraszać kolejnych znajomych. Niektórzy odkrywali swoją drogę wzrastania i angażowali się w proponowaną formację, inni odchodzili, nie znajdując tu duchowej satysfakcji. A grupa, choć zawsze niezbyt liczna(ok. 20 osób), wciąż trwała, wydając różnorodne owoce.

Zmieniali się liderzy (Bożena Skuriat – 1997-2003, Dorota Pawlak-Wilczyńska – 2003-2006, Ewa Puścian – 2006-2009, Mariola Grabowska -2010-2016, Ela Michalik- 2016-2019, obecnie od 27.03.2019 roku - Ewa Puścian)

oraz księża opiekunowie (Jerzy Krysztopa 1997-1998, Artur Sutuła 1998-1999, Mirosław Teofilak 1999-2003, Sławomir Banach 2003-2005, Piotr Kleczyński 2005-2010, Krzysztof Łapiński 2010-2014, od IX 2014r do XII 2014 ks. Grzegorz Deluga i aktualnie od stycznia 2015 -Ks. Zbigniew Jaworski).

Zaczęliśmy o sobie mówić już nie grupa modlitewna lecz wspólnota, ponieważ - z woli Pana - pogłębiały się relacje między nami i przybywało charyzmatów.
W 2000 roku przyjęliśmy imię: MIRIAM, upatrując w Maryi wzoru do „noszenia w sercu” Chrystusa w codzienności naszych rodzinnych i zawodowych powołań.

Wśród zadań, które podejmowaliśmy były głównie dzieła ewangelizacyjne. Niemal każdego roku, przez piętnaście lat, w Ostrowi odbywają się siedmiotygodniowe rekolekcje (zwane REO) w których uczestniczy od 40 do100 osób. Ważnym w życiu wspólnoty i Parafii pw. CHDP dziełem było nawiązanie współpracy z Domem Środowiskowym MOPS, która nabrała kształtu szeroko rozumianego duszpasterstwa chorych. Kontakty te do dziś owocują. Członkowie wspólnoty „Miriam” posługują też jako animatorzy grup kandydatów do Sakramentu Bierzmowania, przygotowują oprawę liturgiczną Mszy Św. oraz aktywnie uczestniczą w działaniach duszpasterskich parafii. Zaangażowanie to jest wynikiem permanentnej formacji podejmowanej przez wspólnotę, która prowadzona jest na spotkaniach w parafii, wyjazdowo – w cyklu rocznym w Łomży oraz w cyklu dwuletnim w Magdalence (pod Warszawą). Wspólnota organizowała lub współorganizowała Dni Skupienia w Lubiejewie i Kozikach.

Zakończenie Rekolekcji Ewangelizacyjnych (REO)

Istotnym momentem w historii wspólnoty „Miriam” był rok 2001, kiedy to, po rocznym okresie spotkań na przemian w dwóch parafiach, powstała grupa Odnowy w Duchu Świętym w Parafii pw. Wniebowzięcia NMP, obecnie nosząca imię MIŁOSIERDZIE. Przekonaliśmy się wówczas, że gdy się miłość dzieli, to ona się mnoży! Nasze ludzkie obawy o przetrwanie, o podjęte dzieła, o przyjaźnie Bóg rozwiązał po swojemu – na swoją chwałę!

Nie sposób też nie wspomnieć, przy okazji świętowania jubileuszu, o jednej z pierwszych osób we wspólnocie – Mieci Stelmaszczyk. Odeszła do Pana w 2001roku ale zanim to się stało nauczyła nas świętowania. Dla Niej każda, nawet mała, okazja była pretekstem do upieczenia ciasta, wspólnej radości, śpiewu i służby. Podziwialiśmy ją za ciepło, serdeczność i szczególny dar zapraszania do zaangażowania. Sama – matka trojga dzieci – „zewangelizowała” pewnie więcej osób niż my, razem wzięci. Nawet Jej dwumiesięczne umieranie było dla nas świadectwem dobroci i mądrości. Był to też - dla wielu z nas - czas osobistego uzdrowienia duchowego. Chwała Panu!

8 września 1997 roku, rozpoczął się nowy etap mojego życia. Nie przesadzę, kiedy powiem, że od tego momentu zaczęło się moje świadome przeżywanie tego, że jestem stworzeniem Bożym. Istnieję, ponieważ kochający i mądry Bóg zaplanował zrobić coś dobrego na świecie właśnie przeze mnie. Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym mobilizuje mnie codziennie do rozeznawania szczegółów tej woli Bożej.

Bożena

Wspomnienia +Krzysztofa

Tak to się zaczęło.

To już 15 lat mija od pierwszego spotkania, które było zaczątkiem powstania Odnowy w Duchu Świętym w Ostrowi. W Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny 8 września1997 r., po powrocie z pielgrzymki do Wąsewa, spotkaliśmy się wieczorem w gronie kilku osób w domu Bożenki Skuriat, by wspólnie się modlić.
Do dziś pozostaje dla mnie tajemnicą, jak to się stało, że osoby, które się praktycznie nie znały, które miały różne doświadczenia rekolekcyjne i formacyjne (Bożenka – Rekolekcje Ewangelizacyjne Odnowy (REO), Miecia – kurs Filipa, Ela – formację katechetyczną, ja - rekolekcje rodzinne i spotkania w kręgu rodzin,), które nosiły w swoich sercach pragnienie wspólnej modlitwy, Pan Bóg zgromadził razem. Spotkanie to zaowocowało powstaniem wspólnoty i było odpowiedzią na wieloletnią modlitwę Mieci Stelmaszczyk o powstanie wspólnoty modlitewnej w naszym mieście. Nie wiedzieliśmy jaką drogą pójść, jak ma wyglądać nasza wspólnota i jaką formę mają mieć nasze modlitwy, dlatego też powierzaliśmy tę sprawę Bogu. Odpowiedź przyszła szybko – jeszcze we wrześniu otrzymaliśmy zaproszenie na REO w Zambrowie, z którego z radością skorzystaliśmy. Jasne się stało dla nas, że Pan zaprasza nas, byśmy wzrastali duchowo jako wspólnota Odnowy w Duchu Świętym. Pierwszym liderem została Bożenka Skuriat. Wspólnota przyjęła imię „MIRIAM”.
Przez pierwsze tygodnie spotykaliśmy się w naszych domach. Potem przygarnął nas pod swoje skrzydła Ks. Dziekan Mirosław Mierzejewski. W parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza udostępnił nam najpierw salkę przy garażach, a po wybudowaniu domu parafialnego, salkę na piętrze, przy dawnej kaplicy.

Przyszedł czas corocznych rekolekcji ewangelizacyjnych w Ostrowi i w sąsiednich parafiach. Na prośbę Ks. Dziekana Edmunda Chmielewskiego rozpoczęliśmy w 2001 r. spotkania w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Spotkania odbywały się naprzemiennie w obu parafiach, a po REO w listopadzie 2001 r. powstała druga wspólnota - „MIŁOSIERDZIE”. Wiele osób wzrastało w obu wspólnotach Odnowy, jeszcze więcej skorzystało z rekolekcji ewangelizacyjnych, modlitwy wstawienniczej i modlitwy o uzdrowienie.

Chwała Panu!

Świadectwo Eli

WSPÓLNOTA W MOIM ŻYCIU

Kiedy myślę o początku Wspólnoty Miriam, przypomina mi się pewne wydarzenie-,,herbatka'' u Mieci Stelmaszczyk. W trakcie naszej swobodnej, towarzyskiej rozmowy, Miecia ,,wzięła mnie na bok'' i powiedziała: ,,Elu, jesteś katechetką, to będziesz wiedziała co zrobić, bo w moim sercu jest takie pragnienie, żeby w parafii powstała jakaś modlitewna grupa''... Pomyślałam sobie:,,Co jej przyszło do głowy?'' i odpowiedziałam:,,Nie, Mieciu, ja nie widzę siebie w żadnej grupie parafialnej. To nie dla mnie''. Bardzo szybko zapomniałam o tym wydarzeniu.

Byłam przekonana, że mam naturę samotnika, że lubię być samodzielna, niezależna. Chciałam sama o sobie stanowić, sama podejmować decyzje, sama za nie odpowiadać bez konieczności szukania kompromisów.

W szkole należałam do harcerstwa. Sądzę, że ta przynależność była dla mnie brzemienna w skutkach. Nie wynikała ona z wolnej deklaracji, ale miała podłoże ideologiczne związane z socjalistycznym wychowaniem. Harcerstwo kojarzyło mi się z przymusem, działaniem pod presją, jedynie słusznym myśleniem i łamaniem wolności wewnętrznej. Doszłam do wniosku, że wszystkie grupy, wspólnoty, struktury, ograniczają człowieka i odbierają niezależność.

Pracę katechetki podjęłam jako młoda, pełna zapału osoba. Towarzyszył mi entuzjazm, miałam wiele pomysłów. Był to radosny okres w moim życiu. Lubiłam pracę z młodzieżą, miałam świadomość, że służę Bogu i ludziom, że się rozwijam wewnętrznie.

Po piętnastu latach przyszedł trudny dla mnie czas. Czułam, jak powoli popadam w rutynę. Stałam się znużona i przeciążona pracą. W moim życiu duchowym panował zastój. Najbardziej bolesny był kryzys modlitwy. Z wielką determinacją starałam się przezwyciężyć te trudności. Podejmowałam różne formy doskonalenia warsztatu pracy. Studiowałam z zapałem subtelności intelektualne. Paradoks polegał na tym, że wiele poznawanych treści dotyczyło WIEDZY o Bogu, a ja ze zdziwieniem spostrzegałam, że Bóg w moim życiu stawał się coraz bardziej Absolutem, Wartością, Mądrością, Prawdą, niż Osobą Najbliższą, Przyjacielem. Odkryłam w sobie przepastną odległość między moim rozumem a sercem. Nie straciłam wiary, ale moje serce było suche jak wióry. To odkrycie stało się dla mnie momentem zwrotnym. W głębi serca wolałam do Boga o pomoc, świadoma własnej niemocy.

Zupełnie niespodziewanie zadzwoniła do mnie Bożenka-( koleżanka ze szkolnej ławy, z którą nie kontaktowałam się piętnaście lat) z zaproszeniem do wspólnej modlitwy. Tym razem propozycja nie dotyczyła tworzenia wspólnoty, ale trafiała w moją najgłębszą potrzebę duchową. Pomyślałam sobie, że samej jest mi trudno modlić się, a razem ,,ujdzie w tłoku''.

I tak było rzeczywiście. Odkryłam, że wspólna modlitwa to błogosławieństwo, bo jak mi jest trudno, to modlitwa innych mnie ,,niesie'', innym razem jest odwrotnie. Przez kilka tygodni modliliśmy się w czteroosobowej grupie, gromadząc się w naszych domach. Czułam się wtedy, jakbym odkryła źródło...

Jesienią 1997 roku wzięliśmy udział w Rekolekcjach Ewangelizacyjnych Odnowy w Duchu Świętym, które odbywały się w Zambrowie. Dla mnie był to niezwykły czas doświadczania na nowo miłości Boga do mnie, odkrywania obecności Ducha Świętego w moim życiu. Mogę powiedzieć, że otrzymałam nowe serce.

Z perspektywy lat widzę, jak moje życie związane jest ze Wspólnotą Miriam. Wspólne wyjazdy, rekolekcje, pozwoliły mi na rozwój duchowy, dostrzegłam, że to, co przeżywam nie jest czymś jednostkowym. Ważne dla mnie było to, że życie duchowe da się opisać, że inni maja podobne doświadczenia. Widzę, że duchowość to droga- proces-dynamizm, to ciągła formacja, oczyszczanie, uzdrowienie. Dziś wiem, że w moim życiu, może się ten proces dokonać tylko przez wspólnotę i dzięki wspólnocie.

Grupa uczy mnie też relacji międzyosobowych-psychicznych. Zdałam sobie sprawę, że moja wcześniejsza potrzeba dystansu wynikała z obawy, że bliskość innych osób odsłoni moje słabości.

I rzeczywiście tak jest. Jesteśmy małą ,,trzódką'' i osobowość każdego z nas jest bardziej widoczna, niż w dużych wspólnotach. Dziś już się tego nie obawiam, bo czuję się kochana przez Boga i wiem, że jeśli pokazuje mi słabość, grzech, egoizm, to tylko dlatego, żeby mnie oczyszczać, uczyć miłości do innych.

Wspólnota Miriam z opiekunem Ks. Piotrem Kleczyńskim

We wspólnocie uczę się też służby. Dzięki temu, że podejmuję różne zadania związane z ewangelizacją, odkrywam, że Bóg złożył w moim sercu rożne talenty, których wcześniej nie dostrzegałam lub przypisywałam je sobie. Dziś wiem, że nie mam nic, czego bym wcześniej nie otrzymała.

Nade wszystko, wspólnota jest dla mnie miejscem odkrywania Osoby Jezusa Chrystusa Żyjącego w Kościele. To jedynie On zbawia mnie, w tym miejscu, w tym czasie, w mojej codzienności. Jemu chwała!

Elżbieta Michalik

 

 

 

 

www.odnowa.ostrow-maz.pl